Makiety w biurze sprzedaży i kolorowe wizualizacje na pewno wyglądały świetnie – mnóstwo zieleni, uśmiechnięci sąsiedzi i idealnie równe chodniki. Ale jak to osiedle wygląda teraz, gdy z placu budowy zjechał ciężki sprzęt? Prześwietlamy ten konkretny adres. Zebraliśmy prawdziwe Aroma Park opinie od ludzi, którzy zdążyli już odebrać klucze i sprawdzić ten standard na własnej skórze. Dowiesz się tu bez ściemy, czy ściany nie są z papieru, czy w garażu podziemnym nie stoi woda po burzy i czy “kameralna zabudowa” nie oznacza zaglądania sąsiadowi prosto w talerz. Przeczytaj, zanim wpłacisz zaliczkę.
Relacja z odbioru – Aroma Park – Ocena 4,5/5
Wczoraj jako jedni z pierwszych rozpoczęliśmy przeglądy techniczne na osiedlu Aroma Park na warszawskiej Białołęce. Oficjalne odbiory planowane są dopiero za 2 tygodnie, jednak deweloper wpuścił część mieszkańców na przeglądy techniczne. Standard wykonania bardzo pozytywnie nas zaskoczył.
Na odbiorze poza właścicielami mieszkania były dwie Panie reprezentujące dewelopera oraz troje inżynierów z strony generalnego wykonawcy. Na przegląd deweloper daje czas 2h, co jest dobry standardem i nawet przy naszym mieszkaniu +90m2 udało się wszystko sprawdzić.
Do wad, które znaleźliśmy zaliczyć możemy:
1. Duży obszar głuchego tynku na podciągu nad wyjściem na taras z salonu;
2. Kilka uszkodzeń mechaniczny ram okien (usunięte od razu na odbiorze);
3. Nierówności i spękania posadzki przy oknach na taras;
4. Brak uszczelnienia łączenia parapetów zewnętrznych z glifami okiennymi;
Samo podejście dewelopera i generalnego wykonawcy możemy ocenić pozytywnie. Spotkanie prowadzone rzeczowo, sprawnie.
Oceny cząstkowe:
1. Architektura: 5/5
2. Usterki: 4,5/5
3. Podejście dewelopera: 4/5
Średnia: 4.3