Makiety w biurze sprzedaży i kolorowe wizualizacje na pewno wyglądały świetnie – mnóstwo zieleni, uśmiechnięci sąsiedzi i idealnie równe chodniki. Ale jak to osiedle wygląda teraz, gdy z placu budowy zjechał ciężki sprzęt? Prześwietlamy ten konkretny adres. Zebraliśmy prawdziwe Bliska Wola Tower opinie od ludzi, którzy zdążyli już odebrać klucze i sprawdzić ten standard na własnej skórze. Dowiesz się tu bez ściemy, czy ściany nie są z papieru, czy w garażu podziemnym nie stoi woda po burzy i czy “kameralna zabudowa” nie oznacza zaglądania sąsiadowi prosto w talerz. Przeczytaj, zanim wpłacisz zaliczkę.
Kupiłem apartament w Bliska Wola Tower, na osiedlu Bliska Wola, od dewelopera JW Construction.
W prospekcie informacyjnym zapisano, że ściany między lokalowe będą wykonane z cegły silikatowej, a wylewki z betonu.
Podczas prac wykończeniowych okazało się, że ściany między lokalowe wybudowano z lekkiej i kruchej cegły gipsowej (słynne “cienkie ściany” od JWC). Wylewki, niezwykle cienkie wylano z keramzytu, napowietrzonej mieszanki przenoszącej dźwięki kroków z sąsiednich lokali.
Piony wentylacyjne wykonano z cegły gipsowej 10 cm, niedostatecznie zaizolowano rury. Sprawia to, że dźwięki oddawania moczu, spuszczania wody w sedesie, bardzo głośne dźwięki uderzeniowe (ponad 80db) przenikają do mieszkania przy korzystaniu z kuchni lub łazienki w innych lokalach.
Zainstalowano głośne wentylatory Helios. Cienkie ścianki pionu przepuszczają buczenie wentylatora do innych pomieszczeń. Jest to uciążliwe w nocy.
Deweloper zainstalował w oknach nawiewniki biurowe, które stanowią znikomą przeszkodę dla dźwięków z zewnątrz.
Po kilku miesiącach w budynku zaczął osiadać styropian pod wylewami wzmagając problem przenoszenia dźwięków chodzenia zarówno z góry, jak i z sąsiednich mieszkań. Lekkie ściany z gipsu również nie zatrzymują dźwięków kroków.
Czy te usterki zostały zgłoszone do dewelopera?