Makiety w biurze sprzedaży i kolorowe wizualizacje na pewno wyglądały świetnie – mnóstwo zieleni, uśmiechnięci sąsiedzi i idealnie równe chodniki. Ale jak to osiedle wygląda teraz, gdy z placu budowy zjechał ciężki sprzęt? Prześwietlamy ten konkretny adres. Zebraliśmy prawdziwe Do Wilgi opinie od ludzi, którzy zdążyli już odebrać klucze i sprawdzić ten standard na własnej skórze. Dowiesz się tu bez ściemy, czy ściany nie są z papieru, czy w garażu podziemnym nie stoi woda po burzy i czy “kameralna zabudowa” nie oznacza zaglądania sąsiadowi prosto w talerz. Przeczytaj, zanim wpłacisz zaliczkę.
Omijać dewelopera z daleka! Tynki okropne, wylewki nierówne, ściany pęknięte już teraz, okna porysowane, wyższy poziom dziadostwa na każdym kroku!!! Mieszkanie w środku nie licuje z ładniusią elewacją… Mieszkania na parterze oszpecone tragicznymi nawiewnikami!!! Plus większość usterek jest odrzucana w porażającym stylu (jak tak wyglądają odbiory, to jak będą wyglądały reklamacje!??)